Sam przez to przechodziłem, biłem się z myślami, iż nigdy nie zapewnię rodzinie mieszkania, a marzenia o domu rozwiewały się bardzo szybko. Kolacje z rodzicami (teściami), czasami chciałem pracować na drugą zmianę, gdyż wspólny wieczór przy wiadomościach..., tolerowanie nawyków rodziców małżonki, jak długo można to ciągnąć? Skontaktowałem się z Doradcą Kredytowym, taki jak ja teraz, polecił mi, a bym przekazał mu dane o swoim zatrudnieniu, o zarobkach oraz kontaktowe. On sprawdzi jaką mam zdolność kredytową wyliczy raty i czy w ogóle stać mnie na to by wieczory spędzać tylko z żoną czy dalej z rodzicami. Przekazałem mu te dane, ale oczywiście jako „niedowiarek” sam udałem się do banku sprawdzić czy posiadam zdolność kredytową. Zdolność posiadałem na kredyt, za który mogłem kupić mieszkanie do 50 m2 Wspólnie z żoną podjęliśmy decyzje, że znajdziemy mieszkanie, moja pensja będzie na kredyt, a z jej pensji będziemy żyli. W chwili gdy my szukaliśmy mieszkania skontaktował się ze mną Doradca Kredytowy, zaprosił do swojego biura, początkowo mu odmówiłem oczywiście informując go o tym, że już wiem jaką mam zdolność kredytową i że nie mam czasu bo szukam mieszkania. Doradca poprosił, a bym przyszedł z małżonką, to nas nic nie będzie kosztowało jedynie czas, a czy stracony to się okaże po spotkaniu. Trochę mnie zaintrygował dla tego się zgodziłem. Na spotkaniu Doradca przedstawił mi oferty kilkunastu banków gdzie sprawdził moją zdolność kredytową. Większość tych ofert była atrakcyjniejsza od tej którą sam sobie załatwiłem, ponadto poprosił o zarobki żony w celu połączenia dochodów....
Miał foldery firm zajmujących się sprzedażą nieruchomości oraz deweloperów.
Dziś mieszkamy w zabudowie szeregowej 120 m2 z ogródkiem nie dużym, ale w zupełności wystarczającym na grilla z przyjaciółmi. Sam zostałem Doradcą Kredytowym i mam niesamowitą satysfakcje kiedy informuje klienta o jego zdolności kredytowej.
Pozdrawiam
Doradca Kredytowy
Real Credit
Krzysztof Koperski